Kącik poezji








KSIĄŻKA

Ona sprawiła, że zapomniałem o przeszywającej mnie tęsknocie,
Uleczyła ślady przez czas niezatarte, rany tak głębokie.
Uleczyła mą boleść, wewnętrzną niechęć istnienia,
Książko!- twoje słowa nie do wycenienia.
Szarość dnia, smutek odeszły w zapomnienie,
Zniknęło rozmywanie się w tle, w skale uwięzienie...

Teraz powracam do świata mi bliskiego ile razy zechcę,
ciągle, nieustannie, po tysiąckroć razy.
Gorzką słodycz spijam, zamieniam w boski nektar,
Krople łez niczym deszcz spływają mi po twarzy,
Przede mną piękny widok, przyszłość, szczęście,
Niczym swobodny oddech, odzyskane bicie serca.
Chwil konania, udręki nie chcę już pamiętać...

Autor: Dagmara Zmuda, e-mail: dagmaraz@onet.pl
2006r.


SZUKAJĄC CELU...

Byłeś człowieku, jak liść kołyszący się na wietrze,
Twoje życie przypominało sztorm na morzu, wichry, oschłe powietrze
po brzegi wypełniało Ci każdą pustą chwilę.
Co uleczy zranioną duszę? Przywrócony obraz w myślach?
Nic?
Nie, los łaskawszy jest! Zbawienie na wieczność Ci przysłał.
Ojczyznę oddaloną o ogrom chwil-liter milę.

Zapłakanym obliczem czytasz karty księgi.
Twoje życie do tej pory pełne tęsknot i udręki,
nagle się zmieniło, powróciła radość nieskazitelna.
Odrodził się w zbłąkanej duszy kraj lat dziecinnych,
Taki beztroski, Tobie najbliższy, zupełnie niewinny.
Książka... Ona dała Ci wytchnienie,
przywróciła rzeczywistość, ziemię.
Dusza pogrążyła się w rajskiej szczęśliwości.
Mickiewicz pomógł, do domu wróciłeś.


Autor: Dagmara Zmuda, e-mail: dagmaraz@onet.pl
2006r.



Malkontent

Nie podoba mi się moje położenie w świecie,
Nie podoba mi się to, w jaki sposób mnie zwiecie.
Nie podoba mi się to, jak inni mnie traktują,
Nie podoba mi się to, jak ludzie omyłek drugich upatrują.
Nie podoba mi się otaczająca mnie przyroda,
Nie podoba mi się, jak od blasku słońca lustrzanie lśni woda.
Nie podoba mi się, jak przydrożny artysta bezwładnie pędzlem wymachuje,
Nie podoba mi się, jak zagorzały matematyk bez opamiętania rachuje.
Nie podoba mi się, jak ludzie śmieją się sardonicznie,
Nie podoba mi się, jak zachowują się zbyt obscenicznie.
Nie podoba mi się codzienny ablucji akt,
Nie podoba mi się, jak publika nie klaszcze w takt.
Nie podoba mi się otchłań tego wszechświata,
Chętnie bym się teraz wcielił w postać ludzkości kata.

Autor: Dagmara Zmuda, e-mail: dagmaraz@onet.pl
31.10.2012r.



Swawole

Naradza się na pustynnym piasku,
Czyni to w bólach, w upiornym wrzasku,

Mota złocistymi ziarenkami z chaosem,

Podnosi je do góry, opuszcza na dół w nieładzie,
Wiruje bardzo szybko, w zupełnym nieskładzie.

Mija godzina niczym jak chwila,

Przenosi się nad amazońskie lasy,
Wpada w leśną gęstwinę, rozpoczynają się hałasy.

Korony drzew porywa do diabelskiego tańca,
Wszystkie są mu posłuszne, od początku do krańca.

Cóż za niesamowity widok, cóż za ilustracja,
Nikt go nie powstrzyma, nadaremna jest spacja.


Przedostaje się w himalajskie góry,
Tutaj pokazuje swoje ostre, spiczaste pazury.

Smaga bez czułości wyrosłe w niebo szczyty,
Ma na twarzy maskę, czapkę niewidkę, jest ukryty.

Dla ludzkiego oka niewidoczny, ale świszczący,
Dudniący, w bezładzie hasający, chłodem karzący.

Góruje nad wszystkimi niczym jak bóstwo,
Jedynie może się przed nim ukryć jakieś małe głupstwo.

Zastanawiasz się drogi człowiecze, z czym masz do czynienia.
Po co dużo myślenia, trzeba poczekać do zakończenia.
Nie trzymając długo tego w tajemnicy, śmiem stwierdzić
bez ogródek o wietrznym obliczu.
To wiatr globalny towarzysz, jemu nie dasz za wygrane,
nic na to - choćbyś chciał - nie poradzisz.


Autor: Dagmara Zmuda, e-mail: dagmaraz@onet.pl
15.11.2011r.


Zima

Mróz maluje pejzaże na szybie,
Babcia przy kominku zadumana gdyba.
Kot wygrzewa się w ciepłym fotelu,
Dzieci rzucają śnieżkami do celu.

Ziemia odpoczywa otulona białym puchem,
Bałwan z czerwonym nosem i naderwanym uchem
Pilnuje zagrody nieustannie, stojąc na straży,
Zgłodniała sikorka o słoninie marzy.

Słońce przyćmione szybko chodzi spać,
Człowiek od natury nie może niczego brać.
Czas odpoczynku każdej istocie się należy,
Trzeba miarą jednakową wszechobecność mierzyć.

Wiersz na Konkurs "Połowy Poetyckie", Gdynia 2016.
Autor: Dagmara Zmuda, e-mail: dagmaraz@onet.pl